Szkolenia dla rolników - cóż hasło to może jednych zdziwić innych zas mocno zaskoczyć a jeszcze innych rozbawić. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że rolnik nie jest uznawany za osobę zbyt inteligentną i z tak zwanym polotem. Mimo to firmy szkoleniowe pomyslały także i o tych potencjalnych odbiorcach oferty szkoleniowej.
Polscy rolnicy nie mają jakis specjalnych potrzeb w zakresie szkoleń. Należy ich w zasadzie zachęcać do udziału, ponieważ własciciele małych gospodarstw, to zazwyczaj spadkobiercy rodzin pracujących od pokoleń na roli - często im się zdaje, że wszystko wiedzą i nic nie da się zmienić w ich życiu, inni, którzy zakupili dużo hektarów, zazwyczaj czynili to zgodnie z jakims planem - to też nie zachęca im do szkoleń.
Wiadomo, że szkolenia dla rolników najlepiej robić wczasie bardzo póznej jesieni i zimą i to wczesnym przedpołudniem, kiedy rolnik ma nieco czasu po porannym obrządku. Rolnicy w zasadzie nie czują potrzeby szkoleń.
Można ich zachęcać do uczestnictwa w szkoleniach poprzez jakies drobne upominki i to niekoniecznie związane z rolnictwem, ale również nie wykluczając takiej opcji.
Na pewno szkolenia dla rolników nie udadzą się w czasie wzmożonych prac polowych - siewu, żniw lub wykopków - nawet w deszczowy dzień w tym gorącym okresierolnik nie wyruszy na prelekcję (tak najczęsciej na wsi okreslają szkolenie) - tak więc powodzenie szkolenia dla rolników zależy od pory roku i dnia.